Obserwatorzy

poniedziałek, 23 maja 2011

Karczochy, torba i pingwinek.

Dawno mnie nie było na tym blogu, dlatego nadrobię zaległości. W tym czasie powstały nowe karczochy i pingwinek dla mojej córki, bo to ostatnio jej ulubieni bohaterzy serialowi. A ze spraw dawnych, przypomniało mi się, że w tamtym roku zrobiłam Monice torebkę na szydełku i dopiero wczoraj Jej ją dałam. Nie jest zbyt wyszukana, ale to dopiero moje początki takiego szydełkowania.











                                                                     
Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają do mojego bloga.

czwartek, 12 maja 2011

Truskawka

Dawno nie pisałam, ale w tym czasie zrobiłam dwa karczochy, jeden koszyczek z różyczkami, a drugi truskawka. Niestety nie mam zdjęcia koszyczka, bo zapomniałam zrobić a już go nie mam. A truskawka wygląda tak:


      Jeśli komuś podobają się moje wyroby to polecam, proszę o kontakt przez maila.

wtorek, 3 maja 2011

O rynny deszcz dzwoni.....

Majówka, a mokro i zimno jak późną jesienią, aż nie chce się wyjść z domu, skończyłam więc kolejne jajko, takie trochę wiosenne, żeby było milej.


  Mam nadzieję, że rozweseliłam trochę moich gości na blogu. Życzę Wszystkim, żeby jak najszybciej wróciła piękna i słoneczna pogoda.                                                         

poniedziałek, 2 maja 2011

P.S. do poprzedniego posta

Mam jeszcze trzy jajeczka, które bardzo lubię, a podczas dodawania do poprzedniego posta zawieruszyły mi się.


             Różyczki ze wstążek do wszystkich jajek zrobiła moja zdolna i cierpliwa córka, Monika, za co jestem jej wdzięczna, bo ja sama nie mam tyle cierpliwości, żeby je zrobić, właściwie więc niektóre z tych jajek są naszym wspólnym dziełem. Monika jest moją podporą, przyjaciółką i najlepszą córką. Wiele się od niej uczę i bardzo ją podziwiam. Oczywiście oprócz tego, że bardzo ją kocham, ale to jest oczywiste. Teraz też siedzi obok mnie i robi dla mnie różyczki. Następnym razem pokaże co jeszcze potrafi moja córka, czyli niektóre prezenty jakie od niej dostałam, bo ona lubi mnie obdarowywać swoimi pracami, a ja uwielbiam jak coś dla mnie robi. A oto my obie w zeszłym roku jak Monika zabrała mnie na urlop nad morze.
                                        
Dzisiaj jest Dzień Flagi w związku z tym wykonałam jajka karczochy w barwach narodowych i jajka orły w koronach. Oprócz tego pokażę Państwu następną porcję moich wyrobów.




                                                        


                                           






                                                      
Mam nadzieję, że spodobały się moje pomysły.
                                                    

niedziela, 1 maja 2011

Pierwsze spotkanie


Witam!
Witam w moim nowym blogu. Jest to mój drugi blog, postanowiłam założyć go, ponieważ lubię robótki ręczne i chcę się nimi cieszyć w szerszym gronie. Mój pierwszy blog dotyczy bardziej mojej choroby, jak sobie z nią żyję i tego co robię w wolnych chwilach, czyli między innymi pokazuję tam również moje prace rękodzielnicze. Myślę jednak, że osoby zainteresowane robótkami rzadko tam zajrzą, bo trudno domyśleć się, że tam akurat znajdą coś z rękodzieła, bo tytuł tego nie odzwierciedla. Ostatnio bardzo zajmują mnie prace w stylu "karczoch" porobiłam kilka jajek styropianowych tą metodą, a w najbliższym czasie planuję zrobić bombki na choinkę i różne przedmioty jako dekoracje do regału lub przeznaczone na prezenty. Lubię też szydełkować, ale jak już pisałam karczochy opanowały mój czas całkowicie i praktycznie nie mam kiedy robić czegoś innego. Moje niektóre jajeczka powędrowały już do różnych osób, rodziny i znajomych, a nawet kilka udało mi się sprzedać.
Jeśli komuś przypadną do gustu i chciałby, żebym wykonała je dla niego proszę o kontakt na maila. Oczekuję na propozycję.
A o to kilka z moich prac: