Obserwatorzy

sobota, 28 stycznia 2012

Nareszcie wróciłam

Witam!
Po bardzo długiej rozłące wreszcie jestem, chociaż jeszcze bez nowych prac, ale muszę podzielić się z Wami nowinami. Niektóre z Was wiedzą, że 20 grudnia mój syn Paweł miał wypadek. Potrącił Go samochód i stan Jego był bardzo ciężki, a nawet tragiczny. Miał pękniętą kość skroniową, obrzęk mózgu, krwiak w mózgu, naderwane ucho i połamane obie kości podudzia. Do wczoraj przebywał w szpitalu, a wczoraj wróciliśmy do domu, byłam z nim przez cały czas. Leżał w szpitalu w Działdowie, gdzie miał bardzo dobrą opiekę. W śpiączce był 5 dni, ale wybudził się i nie ma żadnych uszkodzeń trwałych w mózgu i wróciły wszystkie funkcje życiowe do normy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że żyje a przy tym jeszcze normalnie będzie funkcjonował po rekonwalescencji. Nogę miał operowaną i na razie chodzi o kulach. Dziękuję wszystkim miłym blogowiczką, które wiedziały o moim nieszczęściu i wspierały mnie w tej ciężkiej chwili, naprawdę bardzo mi pomogłyście, było mi o wiele lżej jak wiedziałam, że jeszcze mam w Was tyle wsparcia. Dziękuję bardzo, Ewie i Danusi, jesteście wspaniałe. Poza tym wszystkim dziękuję za życzenia świąteczne i noworoczne, jednocześnie przepraszam, że ja nie przesyłałam życzeń, ale po pierwsze nie byłam wstanie myśleć o tym, a po drugie nie miałam dostępu do komputera, bo ciągle byłam w szpitalu z synem. Mimo tego teraz pragnę wszystkim złożyć serdeczne życzenia na ten Nowy Rok, spełnienia wszystkich pragnień, a przede wszystkim dużo zdrowia, bo to jest w życiu najważniejsze. Może niedługo uda mi się zrobić coś nowego, to podzielę się z Wami zamieszczając zdjęcia na blogu.
                                              Życzę wszystkim miłego dnia i serdecznie pozdrawiam.